poniedziałek, 21 stycznia 2019

Glutation nasz najsilniejszy sprzymierzeniec.





 












     Rozwój cywilizacji to nie tylko rozwój nowych dziedzin nauki, technologii, kultury i sztuki, które czynią nasze życie łatwiejszym i przyjemniejszym. Rozwój ten niesie ze sobą również wiele zagrożeń, głównie za sprawą zanieczyszczenia środowiska, a przede wszystkim żywności. Wraz z żywnością, powietrzem i wodą do naszego organizmu dostarczane są potężne ilości związków chemicznych, a te z kolei są przyczyną mnożenia się ogromnych ilości wolnych rodników, które odpowiadają za starzenie się naszego organizmu oraz za powstawanie wielu chorób. Na szczęście organizm człowieka nie pozostaje zupełnie bezbronny w obliczu szkodliwych czynników. Naszymi sprzymierzeńcami są przeciwutleniacze pochodzenia zewnętrznego i wewnętrznego.

   Najpotężniejszym z przeciwutleniaczy wewnątrzkomórkowych jest glutation - GSH. Jest to białko zbudowane z trzech  aminokwasów - glutaminy, cysteiny i glicyny. Występuje we wszystkich organizmach roślinnych i zwierzęcych. Znaczenie GSH dla naszego organizmu jest ogromne. Obniżenie jego poziomu zagraża nie tylko zdrowiu, ale i życiu, a badania wskazują, że jego niski poziom towarzyszy ponad dwustu jednostkom chorobowym. Między innymi chorobom układu krążenia, chorobom neurodegeneracyjnym, jak Parkinson i Alzheimer, zapaleniu stawów, cukrzycy, wysokiemu poziomowi cholesterolu, przewlekłym stanom zapalnym. Coraz głośniej mówi się o tym, że  badanie jego poziomu we krwi powinno wejść do zestawu obowiązkowych badań laboratoryjnych, gdyż w wielu przypadkach ustabilizowanie jego poziomu może niwelować choroby.

                                             GSH wspomaga układ immunologiczny


  Wspiera rozmnażanie się limfocytów odpowiedzialnych za zwalczanie wirusów i bakterii. Pełni w komórkach funkcję porządkową, usuwając z nich wszelkiego rodzaju "odpadki", przywracając  tym samym zdrowie i pełną sprawność.


                                                     Działa odtruwającą 


  Główną siedzibą GSH jest wątroba, w której neutralizuje on wolne rodniki, pestycydy, metale ciężkie i inne toksyny. Wiążąc się z nimi pozbawia je szkodliwych właściwości, a po zneutralizowaniu są one usuwane z komórki, a następnie z organizmu z moczem i żółcią. Bardzo ważne jest aby w czasie kuracji nowotworowej utrzymywać wysoki poziom GSH, ponieważ zabezpiecza on komórki przed niszczącym działaniem chemioterapii.


Jest najpotężniejszym przeciwutleniaczem i działa regenerująco na witaminy przeciwutleniające C i E


  Jako najsilniejszy przeciwutleniacz broni nasz organizm przed stresem oksydacyjnym. Obniżenie jego poziomu prowadzi do wielu chorób i przedwczesnej śmierci, a jego obecność jest gwarantem naszego życia. Glutation nie może jednak pełnić swojej ochronnej roli bez  zewnętrznych przeciwutleniaczy witamin C i E, natomiast jego obecność warunkuje oraz zwiększa ich  ochronne działanie. Pozostałymi związkami istotnymi dla funkcjonowania glutationu są: selen, kwas foliowy oraz witaminy B1, B2, B12 .

  W normalnych warunkach glutation jest wytwarzany w wystarczającej ilości. Niestety starzejący się organizm, w trakcie choroby lub poddany stresowi ma znacznie zmniejszone ilości glutationu i należy wówczas zwiększyć dostarczanie przeciwutleniaczy zewnętrznych oraz związków, które nie tylko działają ochronnie, ale również stymulują wytwarzanie GSH. 

   Nie możemy niestety korzystać z glutationu zawartego w pokarmach - surowych warzywach, owocach, czy mięsie. Glutation pochodzenia zewnętrznego nie przekracza bowiem bariery przewodu pokarmowego i ulega strawieniu do tworzących go aminokwasów. Z tą myślą powstało wiele suplementów zawierających aminokwasy, składowe glutationu. Najważniejszym z nich jest L- cysteina, ale niestety jej suplementacja nie wykazuje trwałego i skutecznego działania.  Zanim bowiem zasili komórki jest w większości unieszkodliwiona przez wolne rodniki. Poza tym z łatwością można ją przedawkować i wówczas ma działanie toksyczne.

  Co zatem zrobić aby zasilić organizm bezpieczną cysteiną, a w rezultacie glutationem?


  Należy dostarczać do organizmu pokarmy, które zawierają prekursory cysteiny. Można je odnaleźć w czosnku, cebuli, kapuście, brokułach, szpinaku, pomidorach, burakach, fasoli, kurkumie, orzechach włoskich, a także jajach, mięsie kurcząt oraz serwatce mleka krowiego. Bardzo ważne jest również zadbanie o mikrobiotę naszych jelit, ponieważ to ona odpowiada za produkcję acetylocysteiny, prekursora cysteiny.

  Obok cysteiny bardzo ważne jest aby dostarczać do organizmu witaminy C i E. Pierwsza znacznie podnosi poziom glutationu we krwi oraz komórkach układu odpornościowego. Natomiast druga nie tylko zwiększa jego poziom, ale i skuteczność działania.

  Bardzo ważna jest również podaż selenu, który zarówno sam wykazuje działanie ochronne  (antynowotworowe) na nasze komórki,a poza tym stanowi ważny element peroksydazy glutation. Występuje on w glebie, a jego przyswajalność wymaga powiązania ze związkami wchodzącymi w skład warzyw. Można go odnaleźć w orzechach, cebuli, czosnku, brokułach, żeń-szeniu, natce pietruszki, pestkach słonecznika, a także jajach, podrobach i mięsie.

  Wiadomo, że samego glutationu nie można skutecznie suplementować, ani zjadać takiej ilości pokarmów, które zadbałyby o jego właściwy poziom. Istnieją na szczęście preparaty, które łączą niezbędne witaminy i minerały stymulujące produkcję glutationu oraz wzbogacające mikroflorę jelit. Najbardziej bezpiecznymi i łączącymi w doskonałej synergii najważniejsze składniki owoców i warzyw są suplementy FLAVON. Są to  czynne biologicznie, pozbawione konserwantów i sztucznych dodatków żele, które organizm  wchłania w 95%, chroniąc nasz organizm przed chorobami i starzeniem się.


FLAVON GREEN + : brokuł, marchew, szpinak, rokitnik pospolity, alga spirulina, zielona herbata, pektyna z jabłek, kurkuma, pomarańcza, pektyna cytrynowa, moringa, szparagi, beta-glukan.  Duże ilości witaminy C, E, K, D, grupy B, prowitaminy A, flawonoidy,selen.






FLAVON MAX+: acerola, owoc granatu, czarna porzeczka, rokitnik pospolity, czarna jagoda, czarny bez, burak ćwikłowy, żeń-szeń, ciemne winogrona. Duże ilości flawonoidów, witamin A,C, B, kwasu foliowego i minerałów w tym selenu.





FLAVON KIDS: czarna jagoda, wiśnia, jeżyna, czarna porzeczka, burak ćwikłowy, rokitnik pospolity. Zawiera naturalne witaminy C, A, E,  i z grupy B, kwas foliowy, selen i flawonoidy.






FLAVON PROTECT: żurawina, czarny bez, pestki winogron, dynia, wiśnia, owoc dzikiej róży, aronia, czarna porzeczka. Zawiera kwas foliowy, flawonoidy, witaminy A, B, C, E, selen.






FLAVON AKTIVE: jagody acai, opuncja figowa, ananas, acerola, aronia, guarana, zielona herbata, malina. Zawiera naturalne witaminy A, C, E, D, B.





FLAVON JOY: ziarno kakowca, owoc granatu, cynamon, kurkuma, wiśnia, owoc dzikiej róży, aronia, żurawina, pektyna cytrusowa, burak, dynia, czarna porzeczka, beta-glukan, inulina. Zawiera między innymi witaminy A, B, C, E, K, D, selenu.






FLAVON PEAK VEGGIE: olej z ziren chia, olej konopny, liść moringi i olej z ziaren moringi, grzyby shitake, pomidory, słonecznik bulwiasty (źródło inuliny), karczoch, dynia, kiwi, daktyle, dzika róża. Duża zawartość witamin C, E, A, B, minerałów i flawonoidów.






FLAVON PEAK FRUIT: olej z rokitnika, olej z orzecha włoskiego, olej z nasion sezamu, owoc granatu, aronia, jabłko, borówka, wiśnia, burak, opuncja, beta-glukan. Witaminy A,B, C, E, minerały, flawonoidy, błonnik spożywczy.









środa, 2 stycznia 2019

Wolne rodniki przyczyną starzenia i chorób.

   Wolne rodniki w uproszczeniu to nadtlenek wodoru o wysokim stężeniu, czyli woda utleniona, która pali komórki niszcząc wszystko na swojej drodze. Im jesteśmy starsi, tym więcej ich mamy. Po czterdziestym roku życia zniszczenia postępują trzynaście razy szybciej. Nasze komórki jełczeją, kości brązowieją, naczynia krwionośne korodują.




   Wolne rodniki powstają między innymi w procesie oddychania komórkowego, za sprawą tlenu dostarczanego do organizmu i są po prostu produktami ubocznymi tego procesu. W warunkach normalnych (homeostaza) nie stanowią one zagrożenia, ponieważ są neutralizowane przez różnorodne układy naszego organizmu. Niestety w pewnych okolicznościach siły obronne są niewystarczające i dochodzi wówczas do kumulacji wolnych rodników i stanu określanego mianem "stresu oksydacyjnego". Stanowi on zaburzenie równowagi między ilością wyprodukowanych wolnych rodników a związków mających cechy ich neutralizacji zwanych przeciwutleniaczami. Czynnikami stymulującymi wzrost wolnych rodników w naszym organizmie są przede wszystkim: proces starzenia się, nadmiar promieni słonecznych, zanieczyszczenie powietrza, stres, smog elektromagnetyczny, chemia w żywności, a także niewłaściwe odżywianie.






    Musimy jednak zacząć sobie zdawać sprawę, że w obecnych warunkach życia i pracy mamy do czynienia znacznie częściej ze zjawiskiem "stresu oksydacyjnego", niż z równowagą (homeostazą). Komórki naszego organizmu nieustannie są narażone na zagrożenie ze strony wolnych rodników, które w "sprzyjających" warunkach mnożą się w zastraszającym tempie. Jeden wolny rodnik daje początek kolejnemu, a niezneutralizowane w odpowiednim momencie wywołują "łańcuchową reakcję rodnikową".  W ciągu jednej tylko sekundy w naszym organizmie zachodzą setki tysięcy takich reakcji!!!

  Już w 1954 roku doktor Denham Harman z wydziału medycyny Uniwersytetu Nebraska wysunął hipotezę, że za starzenie się odpowiada kumulacja wolnych rodników w komórkach. W kolejnych latach, coraz liczniejsze badania zaczęły potwierdzać tę hipotezę, a także udowadniać, że wolne rodniki odpowiadają również za powstawanie wielu chorób. Atakują między innymi łańcuch DNA i są w stanie doprowadzić do zmiany kodu genetycznego komórki. W momencie, kiedy organizm nie ma zdolności do neutralizacji wolnych rodników, z powodu osłabionego układu odpornościowego, zmienione genetycznie komórki mogą ulec transformacji nowotworowej. Zaburzenia ze strony układu odpornościowego powodują, że jesteśmy bezbronni w obliczu "przemysłowych" ilości wolnych rodników i innych szkodliwych substancji, które przez 24 godziny na dobę powstają w naszym organizmie. W tak dogodnych warunkach atakują one komórki, w rezultacie prowadząc do powstawania wielu chorób o charakterze przewlekłym i degeneracyjnym.


  • Mózg - demencja starcza, choroba Alzheimera, Parkinsona, udar mózgu /  11 mln chorych na świecie
  • Oczy - zaćma, zwyrodnienie plamki żółtej
  • Skóra - łuszczyca, egzemy, rak, uszkodzenia włókien kolagenowych i elastynowych (czyli szybsze starzenie się skóry)
  • Piersi - rak piersi / 13 mln ludzi rocznie dowiaduje się, że ma raka
  • Płuca - przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma, rak
  • Serce i układ krążenia - nadciśnienie, miażdżyca, choroba wieńcowa, zawał serca, zaburzenia rytmu serca / na świecie 17 mln zgonów rocznie
  • Trzustka - cukrzyca, / epidemia XXI wieku. W 1985 r. - 30 mln chorych, a w 2015 r. ponad 250 mln/,   przewlekły stan zapalny trzustki, rak
  • Żołądek i dwunastnica - nieżyt żołądka, rak, wrzody żołądka i dwunastnicy
  • Jelita - wrzodziejące zapalenie jelita grubego, rak jelita grubego
  • Nerki i układ moczowy - niewydolność nerek, rak pęcherza moczowego
  • Układ kostny - choroba zwyrodnieniowa stawów
  • Narządy płciowe - rak jajnika, rak macicy, rak jądra
  • Alergie -  ponad 50% populacji ma problem

   Wszyscy przychodzimy na świat wyposażeni w pewien "kapitał" zdrowia i to od nas zależy, jak będziemy nim gospodarować. Niestety nie stanowi on niewyczerpanego źródła. W głównej mierze od nas zależy, jak szybko to źródło wyschnie. Nie mamy większego wpływu na środowisko, jakie nas otacza, możemy jednak odpowiednio dostosować do niego własny styl życia tak, by chronić nasz organizm przed zgubnym wpływem wolnych rodników. Naukowcy od wielu lat upatrują ratunku w pewnych związkach, głównie pochodzenia roślinnego, które mają działanie przeciwutleniające, czyli neutralizujące wolne rodniki. Najsilniejsze z nich to bioflawonoidy, witaminy C, E, A, beta-karoten, kwas foliowy.


na podstawie: "Przeciwutleniacze. Medycyna XXI wieku" Frederic Le Cren

środa, 5 grudnia 2018

Czym jest Flavon?


Flavon Fmily Pack

  Produkty Flavon powstają z myślą o tym, by dbać o zachowanie organizmu człowieka w stanie homeostazy, czyli równowagi biologicznej. Tylko w takim stanie organizm nie jest narażony na choroby. Aby jednak to osiągnąć należy pamiętać o regularnym, zdrowym odżywianiu naszych komórek, a w pierwszej kolejności komórkowych błon mitochondrialnych. Udowodniono bowiem, że wszelkie ogniska zapalne chorób mają początek własnie w mitochondriach naszych komórek. Znaczący wpływ na zmiany w nich mają: przewlekły stres, zanieczyszczenie środowiska, niewłaściwa dieta. Natomiast aby utrzymać we właściwej formie błony mitochondrialne należy dostarczać do organizmu substancje ochronne wytworzone przez naturę, które tworzą energię komórkową i chronią przed działaniem wolnych rodników. Tymi składnikami są związki roślinne, czyli witaminy (wśród nich największe antyoksydanty wit. E, C, A), minerały, oleje, a przede wszystkim flawonoidy. Całą ich gamę znajdziemy właśnie w produktach Flavon.






    Flavon podąża  z nurtem najnowszych dziedzin nauki takich jak nutrigenomika i nutrigenetyka. Nutrigenomika bada, jak odżywianie wpływa na nasze geny, a nutrigenetyka dopasowuje sposób odżywiania do naszego kodu genetycznego, a  Flavon własnie doskonale wspiera procesy nutrigenetyczne. Flawonoidy zawarte w produktach mają nie tylko zadanie antyoksydacyjne, czyli neutralizujące wpływ wolnych rodników. Wpływają również na procesy przekazu komórkowego, dodają komórkom energii,  a przecież jakość energii komórkowej decyduje o tym, jak funkcjonuje nasz organizm. Natomiast komórki niewłaściwie odżywiane np. niezdrowymi węglowodanami wytwarzają zbyt wiele odpadów, które tworzą ogniska chorobowe.




    Flawonoidy pozytywnie wpływają również na procesy genetyczne i epigenetyczne. Dzieje się tak, ponieważ posiadają funkcję regeneracyjną telomerów komórkowych. Telomery to nic  innego, jak fragment chromosomu, który skraca się w trakcie podziału komórkowego. Komórki dzielą się przez całe życie, a skopiowane odradzają się ze skróconymi telomerami. Natomiast długość tych telomerów decyduje o długości naszego życia i o tempie starzenia się organizmu. Komórki całkowicie pozbawione telomerów mają tendencje to "nowotworzenia się". Na proces  skracania się telomerów mają wpływ różne czynniki, a najważniejsze to: stres, palenie tytoniu, choroby, dieta pozbawiona odpowiedniej ilości warzyw i owoców. Badania wskazują, że składniki produktów Flavon działają ochronnie na telomery, a największą zasługę należy przypisać kwasom Omega 3 połączonym w idealnej proporcji z kwasami Omega 6. Badania naukowe dowiodły, że  dopiero zachowanie równowagi między nimi ma działanie zdrowotne dla organizmu. Natomiast przewaga w naszej diecie kwasów Omega 3 (spowodowana chociażby niewłaściwą suplementacją) może powodować tworzenie się komórek nowotworowych, a szczególnie powstawanie raka prostaty. Jedynie organizm, który zachowuje  równowagę biologiczną potrafi sam regulować poziom Omega 3 i 6. Trudno jednak w obecnym stanie zanieczyszczenia środowiska i żywności utrzymać homeostazę naszych komórek. Naprzeciw problemowi wychodzi właśnie Flavon z bogatą gamą produktów.

   Suplementy Flavon  mogą się pochwalić najwyższą skalą antyoksydacyjności, spośród innych produktów spożywczych na rynku. Dzieje się tak, ponieważ w doskonałej synergii łączą najsilniejsze antyoksydanty świata roślin chociażby jak kurkuma, kakao, czy jagody. Ich żelowa postać zapewnia niemalże 100% wchłanialność przez organizm. Mieszanki owoców i warzyw zostały dobrane w sposób nieprzypadkowy, ale tak aby wzajemnie zwiększały oddziaływanie na komórki i organy naszego ciała. Dedykowany jest do każdej grupy wiekowej, od dzieci po seniorów, wspierając nasze zdrowie na każdym etapie życia i pomagając je zachować do późnej starości.






    Flavon doskonale wpasował się w potrzeby obecnych czasów. Jesteśmy zbyt zabiegani aby dbać o właściwą dietę i dostarczać organizmowi potrzebnych składników. Natomiast Flavon zapewnia nam łatwość dostarczania potrzebnych witamin, minerałów i flawonoidów bez konieczności spożywania kilogramów coraz mniej wartościowych warzyw i owoców dziennie, ponadto ilość niemożliwa do przejedzenia. W jednym słoiczku żelu znajdują się prozdrowotne związki wyizolowane z ok.40 kg roślin. Dlatego wolę jedną łyżeczkę żelu z roślin pochodzących ze sprawdzonych, ekologicznych upraw i przetwarzanych tak, że nie tracą swoich wartości biologicznych.



piątek, 16 listopada 2018

Tlen. Przyjaciel, czy wróg.





    Tlen jest pierwiastkiem niezbędnym dla funkcjonowania każdego organizmu żywego. Potrzebujemy go do wszystkich czynności życiowych - do wzrostu i rozwoju, do pracy mięśni, trawienia, a nawet do myślenia. Dostawcą tlenu i substancji odżywczych jest krew, która autostradami tętnic i żył wędruje po naszym organizmie.  Jednak w przypadku chociażby  niedrożności tętnic, nieodżywione, a przede wszystkim niedotlenione komórki, zaczynają się dusić i obumierać. Niedokrwienie komórek odbija się na działaniu wszystkich narządów, serca, nerek, kończyn. Jednak najbardziej wrażliwy jest nasz mózg, w którym z powodu krótkiego niedotlenienia zachodzą nieodwracalne zmiany.

Nasz organizm nieustannie potrzebuje być zatem zaopatrywany w tlen. Najbardziej jednak podczas wzmożonego wysiłku, a najlepiej o tym wiedzą sportowcy. Podczas rywalizacji sportowych u reprezentantów sportów wytrzymałościowych, toczy się ciągła "walka o tlen". Zawody wygrywa ten, który przez dłuższy okres czasu np.biegu, będzie w stanie pozyskać odpowiednią ilość tlenu potrzebną do pracy mięśni.






    Musimy sobie jednak zdawać sprawę, że tlen, który daje życie i podnosi wydolność naszego organizmu, jednocześnie przybliża nas do śmierci. Negatywne działanie tlenu można zaobserwować na przykład na karoserii samochodu, która zaczyna rdzewieć, czyli utleniać się. Podobny proces jest widoczny również w organizmach żywych np. w roślinach, a  także innych składnikach pokarmowych. Pod wpływem tlenu warzywa zaczynają zmieniać kolor, ich skórka się marszczy i tracą wiele składników odżywczych. Podobnie dzieje się z organizmem człowieka, który pod wpływem tlenu zaczyna "rdzewieć", a jego komórki starzeją się i obumierają. Dzieje się tak za sprawą "wolnych rodników", które są produktem ubocznym procesu oddychania komórkowego. Nie wszystkie oczywiście szkodzą naszemu organizmowi, ale ich nadmiar prowadzi do uszkodzenia komórek, powstawania procesów zapalnych, a w rezultacie wielu poważnych chorób. Dzieje się tak w sytuacji, kiedy w naszym organizmie dochodzi do zjawiska "stresu oksydacyjnego", czyli przewagi liczebnej wolnych rodników nad przeciwutleniaczami. Na zagrażającą nam kumulację wolnych rodników ma wpływ wiele czynników. Starzenie się, nadmiar promieni słonecznych, zanieczyszczenie powietrza, skażona żywność, stres, niewłaściwe odżywianie itd. Czyli wszystkie czynniki z jakimi mamy do czynienia niemalże na co dzień.


Znalezione obrazy dla zapytania zardzewiały samochód


     Należałoby zatem z dużą ostrożnością podchodzić do tak popularnych "tlenoterapii" i stosować je tylko w uzasadnionych przypadkach. Komory hiperbaryczne to ogromny sukces współczesnej medycyny i ich działanie jest doskonałe w przypadku leczenia wielu chorób. Jednak należy długofalowo spojrzeć na działanie zwiększonej podaży tlenu do organizmu i jednocześnie niwelować skutki uboczne podawaniem odpowiedniej dawki przeciwutleniaczy.

    Od wieków ludzie szukali sposobu na powstrzymanie procesów starzenia się żywności wystawionej na działanie powietrza. Pierwsze próby polegały na stosowaniu olejów roślinnych i to z dużym sukcesem. Wiele lat jednak zajęło naukowcom odkrycie, że stoją za tym związki fenolowe, potężne przeciwutleniacze. Przez wieki naukowcy walczyli z powietrzem, ale wciąż nie zdawali sobie sprawy, że za starzenie się żywności odpowiadają wolne rodniki, czyli związki pochodzące od tlenu. Dopiero w drugiej połowie XX wieku do naukowców dociera fakt, że wolne rodniki powstają również w ludzkim organizmie i są odpowiedzialne za procesy starzenia się. Zaczęto wreszcie szukać sposobu na powstrzymanie tego procesu. I tutaj zaczyna się prawdziwa era przeciwutleniaczy, związków roślinnych, które powstrzymują wolne rodniki przed nadmierną ich produkcją. Dla każdego z nas może stać się łatwe zrozumienie tego procesu, dzięki prostemu eksperymentowi. Wystarczy skropić sokiem z cytryny przekrojone jabłko, a spowodujemy, że proces utleniania (objawiający się ciemnieniem owocu) zostanie zatrzymany. Witamina C bowiem jest uznawana za jeden z najpotężniejszych przeciwutleniaczy, który równie doskonale konserwuje nasze komórki.




Znalezione obrazy dla zapytania zoltan dinya


    Od kiedy teoria wolnych rodników jako wyjaśnienie istoty starzenia się i częstszej zapadalności na choroby została zaakceptowana przez środowiska naukowe, zaczęły się intensywne badania nad szukaniem najlepszych połączeń przeciwutleniaczy. Ogromne sukcesy w tej dziedzinie odniósł węgierski naukowiec profesor Zoltan Dinya, który poświęcił całe życie na badanie wpływu związków roślinnych na organizm człowieka. Wynikiem jego pracy stały się produkty FLAVON, które w swoim składzie zawierają ogromną ilość przeciwutleniaczy i są unikatowe w skali światowej. 







wtorek, 30 października 2018

Dynia, królowa jesieni.

 

















 Nadszedł sezon na dynię, prawdziwą królową jesieni. Jej historia liczy kilka tysięcy lat. Pierwsi odkryli jej wartości smakowe i zdrowotne Indianie zamieszkujący tereny obecnego Peru.  Jednak specjalistami w jej przyrządzaniu byli starożytni Grecy i Rzymianie, a to kolejny dowód na to, że dieta śródziemnomorska jest najzdrowsza.
 
 Dynia jest również bardzo cennym składnikiem produktów firmy Flavon. Ich głównymi substancjami czynnymi są polifenole, flawonoidy, chlorofil, likopen, a także karoten i beta-karoten. W ten ostatni dynia jest przebogata, a także w oleje zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe. Musiała się zatem znaleźć w składzie hitu ostatnich miesięcy, a mianowicie Peak Veggie, który jest emulsją hydrokoloidową oleju i wody o wysokiej przyswajalności biologicznej. Wszystkie zawarte w nim substancje wspierają zdrowie komórek i narządów. Są oparte na naukowych podstawach i przyczyniają się do poprawy jakości życia i wspierania zdrowego starzenia się.

   Dynia to prawdziwe bogactwo witamin, minerałów, a przede wszystkim potężnych przeciwutleniaczy. Wykorzystywana nie tylko w kuchni, ale również jako doskonały kosmetyk, ponieważ dzięki dużej zawartości wody (90%) doskonale nawilża, a dzięki bogatemu składowi odżywia  i odmładza skórę. Myślę, że każdy, kto pragnie się odżywiać świadomie i dbać o swoje zdrowie i urodę powinien zaprzyjaźnić się z dynią.

Wartość odżywcza dyni:

witamina A - 2mg/100g,
witamina B1 - 50mcg/100g,
witamina B2 - 60mcg/100g,
witamina B6 - 0,06mg/100g,
witamina C - 8mg/100g,
witamina E - 1,06mg/100g,
witamina K - 1,1ug/100g,
tiaminy - 0,5mg/100g,
ryboflawiny - 0,11mg/100g
niacyny - 0,6mg/100g
żelazo - 0,8mg/100g,
wapń - 66mg/100g,
potas - 278mg/100g,
magnez - 14mg/100g,
fosfor - 43mg/100g,


     Dynia to przede wszystkim witamina A, C i E.  Wszystkie z wymienionych są potężnymi antyoksydantami, które doskonale chronią komórki naszego organizmu przed negatywnym działaniem wolnych rodników, a tym samym spowalniają procesy starzenia i zapobiegają wielu chorobom.




                                    Prowitamina A, czyli beta-karoten


     Beta-karoten to nic innego, jak pomarańczowy, czerwony lub żółty barwnik roślin, który pod wpływem enzymów wątrobowych i nienasyconych kwasów tłuszczowych w naszym organizmie zamienia się właśnie w witaminę A.  Rola tej witaminy jest przeogromna. Najważniejsze jej zadanie to przeciwdziałanie powstawaniu nowotworów oraz chorób oczu.  Beta-karoten bowiem zmniejsza ryzyko zwyrodnienia plamki żółtej, co stanowi główną przyczynę utraty wzroku w starszym wieku. Zapobiega również uszkodzeniu soczewki i powstawaniu zaćmy. Pomaga hamować zespół suchego oka, co w dobie komputerów jest bardzo ważne. Beta-karoten obniża również poziom złego cholesterolu, chroniąc nas przed zawałem serca, czy udarem. Dynia jest dobra dla naszego serca nie tylko za sprawą witaminy A, ale i C.


                                    Witamina C,  potężny antyoksydant


   Witaminę C kojarzymy głównie z zapobieganiem lub leczeniem przeziębień. Doskonale bowiem podnosi naszą odporność. Jej główna praca polega jednak na walce z wolnymi rodnikami, które wywołują większość chorób i przyspieszają proces starzenia się organizmu. Zawarta w dyni witamina C działa ochronnie na nasze tętnice, serce, oczy, naczynia krwionośne. Dzięki  roli antyoksydacyjnej stanowi poważną broń w walce z komórkami nowotworowymi. Jej rola jako przeciwutleniacza jest przeogromna, a historia odkrycia i zastosowania w produktach Flavon na tyle ważna, że zasługuje na osobny artykuł.


                            Potas ważny nie tylko dla serca 


     Dynia jest przyjazna dla serca nie tylko za sprawą witaminy A i C, ale i dużej zawartości potasu.  Jest to minerał niezbędny dla prawidłowej pracy serca, a także zapobiegający obrzękom. Jego moczopędne działanie przede wszystkim obniża ciśnienie krwi. Potas wspiera pracę nie tylko mięśnia sercowego, ale i wszystkich w naszym organizmie. Ponadto poprawia wrażliwość na insulinę, dlatego zaleca się go osobom chorym na cukrzycę. I tutaj pojawia nam się kolejna rola dyni.



                                                                                        Dynia dla cukrzyka


     Spożywania dyni nie poleca się cukrzykom ze względu na jej wysoki indeks glikemiczny. Istnieje jednak taka odmiana  (dynia figolistna), która zawiera substancję regulującą aktywność insuliny.  Według naukowców ekstrakt z jej miąższu może nie tylko działać profilaktycznie u osób o podwyższonym ryzyku zachorowania na cukrzycę insulinozależną (typu 2), ale również ograniczać w znacznym stopniu zapotrzebowanie na insulinę osób już chorych.






 Moc dla mężczyzn


     Dynia to nie tylko miąższ, ale i pestki, które są bogate w witaminę E (witamina płodności) cynk, kwasy Omega 3 oraz fitosterole. Wszystkie te substancje mają ogromne znaczenie głównie dla utrzymania zdrowia mężczyzn i jego kondycji. Dbają bowiem o prawidłowe funkcjonowanie układu rozrodczego oraz zapobiegają zapaleniu oraz przerostowi prostaty. Statystyki pokazują, że w krajach bałkańskich, gdzie spożywanie pestek dyni jest nawykiem niemal każdego mężczyzny, rak prostaty występuje dużo rzadziej niż np. w Ameryce, gdzie choroba ta dopada ponad 75 proc. populacji. Z pestek dyni tłoczony jest również olej bogaty w  witaminy i minerały, ale przede wszystkim w kwasy tłuszczowe. Aż 80% z nich to kwasy nienasycone.  "W medycynie naturalnej olej stosuje się do leczenia objawów wczesnego stadium przerostu gruczołu krokowego, miażdżycy, schorzenia pęcherza i dróg moczowych, regulacji przemian hormonalnych i metabolicznych w organizmie" wikipedia


Dynia w odchudzaniu


  Dynia jest bogata w błonnik i niskokaloryczna (10 dag to tylko 26 kcal), dlatego jest warzywem polecanym osobom na diecie odchudzającej.

  W zdrowej diecie bardzo ważne jest spożywanie dużej ilości warzyw i owoców, które są źródłem witamin i minerałów, a przede wszystkim polifenoli. Związków, które chronią nas przed chorobami i przywracają właściwe funkcjonowanie naszym komórkom. Oczywiście najwięcej wartości mają owoce i warzywa świeże, zerwane prosto z krzaczka, ale jak wiadomo o takie trudno. Dobrze zatem jest sięgnąć po sprawdzone i dobre jakościowo suplementy. Produkty Flavon wiodą w tym zakresie prym. Ich żelowa mocno skondensowana postać jest najlepiej wchłaniana przez nasz organizm. Poza tym nie zawierają żadnych substancji zbędnych, polepszaczy smaku czy konserwantów. Jedna porcja owocowo warzywnego żelu zapewnia nam taką ilość substancji odżywczych, jakiej nie jesteśmy w stanie dostarczyć organizmowi przez cały dzień. Nawet prowadząc bardzo zdrową dietę.

 
   

Strefa Zdrowia





piątek, 12 października 2018

Inulina, zdrowy cukier.















 



     Coraz częściej słyszymy o tym, jak wielką rolę w naszym organizmie pełnią jelita, a właściwie zamieszkująca je mikrobiota. Ponieważ to ona steruje naszym zdrowiem fizycznym i psychicznym, powinniśmy dostarczać jej wartościowego pożywienia. Najlepsze działanie prebiotyczne na nasze jelita mają przetwory mleczne, jogurty, kefiry, różnego rodzaju sery. Okazuje się, że rośliny również są doskonałym źródłem prebiotyków., a jednym z nich jest inulina. Substancja ta to wielocukier i włókno roślinne, którego organizm człowieka nie jest w stanie strawić. Trafia zatem w niezmienionej postaci do jelit, gdzie stanowi doskonałą pożywkę dla drobnoustrojów, które pod wpływem procesu fermentacji inuliny dodatkowo powiększają swoją liczebność. Mnogość dobrych drobnoustrojów wspiera nasz organizm podnosząc jego odporność na wiele chorób. Dodatkowo inulina dba o właściwy poziom pH naszych jelit, tworząc optymalne warunki dla wchłaniania pożytecznych substancji odżywczych. Przyspiesza również perystaltykę jelit wspierając tym samym oczyszczanie ich z substancji toksycznych i zapobiegając powstawaniu wielu schorzeń w ich obrębie.

Spożywanie inuliny jest polecane szczególnie diabetykom, ponieważ obniża wartość glikemiczną potraw oraz reguluje poziom cukru we krwi. Jej słodkawy smak powoduje, że jest wykorzystywana w produkcji deserów, jogurtów, słodyczy, a w niektórych z nich stanowi zamiennik tłuszczu obniżając kaloryczność pożywienia. W 1 g inuliny zawartych jest 1,5 kcal. Taka dawka zastępuje 4 g tłuszczu, gdzie znajduje się 36 kcal. To dobra wiadomość dla tych, którzy pragną schudnąć i niekoniecznie zrezygnować ze słodkich przekąsek. Inulina dzięki wpływowi na naszą mikrobiotę wspiera komunikację osi mózg-jelita, która odpowiednio stymulowana we właściwym czasie przekazuje do mózgu informacje o sytości. Powstrzymując nas tym samym przed nadmiernym jedzeniem. Kolejny plus na rzecz odchudzania.

Inulinę można znaleźć między innymi w czosnku, cebuli, mniszku lekarskim, ale i w słoneczniku bulwiastym (topinambur) oraz karczochu. Walory smakowe i zdrowotne tego ostatniego  były cenione już w starożytności przez mieszkańców basenu Morza Śródziemnego. Nie bez przyczyny dietę śródziemnomorską ceni się, jako najzdrowszą dla człowieka.

Inulina ma jeszcze więcej właściwości. Chciałam jednak przybliżyć te najważniejsze, na które zwrócił uwagę profesor Zoltan Dinya. Tworząc nowy preparat Peak Veggie tym razem wziął pod lupę, poza innymi znakomitymi warzywami i owocami, właśnie słonecznik i karczocha. Izolując z nich inulinę i zestawiając z innymi związkami stworzył niepowtarzalną saszetkę mocy. Profesor Zoltan, światowej sławy naukowiec, całe życie poświęcił na analizę substancji roślinnych i badanie ich wpływu na fizjologię człowieka. Z tej wieloletniej pasji powstają niepowtarzalne produkty, które są cenione nie tylko przez samych konsumentów, którzy chwalą się z wygranej walki z różnymi schorzeniami. Od alergii, stanów zapalnych przewodu pokarmowego, cukrzycy, nadciśnienia, żylaków, miażdżycy, problemów ze wzrokiem, reumatoidalnego zapalenia stawów, po choroby neurologiczne włącznie. Również coraz szersze grono lekarzy widzi ogromny potencjał zamknięty w formie flawonowego żelu, jako alternatywa lub wsparcie nowoczesnych kuracji. Tym bardziej, że pozytywne działanie preparatów Flavon potwierdzają coraz to liczniejsze badania kliniczne. To także odpowiedź na nasze próby powrotu do natury, którą coraz trudniej odnaleźć w skażonym cywilizacją świecie.

Strefa Zdrowia




piątek, 28 września 2018

Dieta śródziemnomorska ratunkiem dla mózgu.





 Zdrowie naszego organizmu w dużej mierze zależy od naszej diety, czyli od tego, czym karmimy naszą mikrobiotę jelitową. Spróbujmy znaleźć odpowiedz na pytanie w jaki sposób dieta kształtuje  nasze zdrowie, a przede wszystkim jaki ma wpływ na nasz mózg.


 Mikrobiom jelitowy zmienia się pod wpływem składników odżywczych zawartych w pożywieniu, ale i ich składu chemicznego w postaci leków, pestycydów i chemikaliów. To w jelitach za sprawą nieustannej pracy mikriobiomu, powstaje  kilkaset tysięcy metabolitów, w tym hormonów i neuroprzekaźników,  które bezpośrednio wywierają wpływ na komórki naszego ciała, w tym na układ nerwowy i mózg. Dlatego tak ważne jest to, co jemy, bo od tego jaka dieta dominuje w naszym życiu wiele zależy.

                    Dlaczego dieta bogata w tłuszcz zwierzęcy może szkodzić mózgowi?


   Okazuje się, że dieta zawierająca tłuszcz zwierzęcy przełącza układ odpornościowy w jelitach na tryb zapalenia. W konsekwencji powoduje, że system przesyłania informacji między jelitami a mózgiem ulega zaburzeniu. A co za tym idzie mózg nie dostaje w odpowiedniej chwili informacji o sytości, a stąd prosta droga do otyłości, a także wielu innych chorób. Zagrożony jest również sam mózg. Po tłustym posiłku w całym organizmie podnosi się we krwi poziom cząsteczek zapalnych, które pokonując wszelkie bariery trafiają do mózgu. Następnie wchodzą w kontakt z jego układem odpornościowym, czyli komórkami glejowymi, a one same zaczynają wytwarzać cząsteczki zapalne ukierunkowane na komórki nerwowe mózgu.

   Zagrożenia spowodowane spożywaniem tłuszczu zwierzęcego mają również ogromny związek z warunkami, w jakich są hodowane zwierzęta. Nienaturalne warunki oraz  nieodpowiednie pożywienie wywołuje u zwierząt stres i stany zapalne, które są leczone za pomocą antybiotyków. Te wszystkie czynniki powodują zaburzenie w stanie mikrobioty i funkcji osi móg-jelita u zwierzą, a potem u nas. Niestety smutne jest również to, że rośliny także nie są wolne od wpływu przemysłu. Atakowane różnymi środkami chemicznymi trafiają na nasze stoły już nie jako pełnowartościowe. Trudno znaleźć warzywa lub owoce o składzie zbliżonym do tych sprzed lat i to nie tylko za sprawą chemikaliów, ale i ingerencji inżynierii genetycznej. Wszystko to przekłada się na całe nasze środowisko i na nasze zdrowie. Niestety wraz z rozwojem cywilizacji rośnie również liczba chorób, które dawniej nie występowały lub były rzadkością.

   Gdyby tego było mało to jeszcze do produkcji pożywienia wykorzystywane są różnego rodzaju chemikalia dla podniesienia smaku, czy trwałości. I tak sztuczne słodziki, emulgatory spożywcze, czy gluten zmieniają naszą mikrobiotę powodując wzrost liczby cząsteczek zapalnych, a także zaburzając właściwą komunikację w osi mózg-jelita.

  To wszystko brzmi bardzo pesymistycznie, ale jest światełko w tunelu. Wiem, że trudno jest walczyć z rozwojem cywilizacji i przemysłu spożywczego. Do tego jest niezbędna determinacja i zmiana nie tylko diety, ale i stylu życia. Ratunek upatrywany jest przede wszystkim w diecie śródziemnomorskiej, a jej stosowanie pokazuje, jak pozytywny wpływ ma ona na nasz organizm, a najbardziej na mózg. U osób,które restrykcyjnie jej przestrzegają, spożywając więcej ryb niż mięsa, zauważono znaczną poprawę zdrowia, a nawet większą objętość niektórych obszarów mózgu.

                              Czym się charakteryzuje dieta śródziemnomorska?



- wysokim spożyciem jednonasyconych kwasów tłuszczowych (głównie z oliwy)

- codziennym zjadaniem owoców, warzyw, zbóż pełnoziarnistych, niskotłuszczowych przetworów mlecznych oraz umiarkowanej ilości wina

- cotygodniowe spożycie ryb, drobiu, orzechów i strączków

- małe ilościowo i rzadkie spożycie czerwonego mięsa

   Badacze odkryli, że główną zaletą tej diety jest duża zawartość ochronnych polifenoli i  antyoksydantów, które mają korzystny  wpływ na mikrobiotę i działają przeciwzapalne. Wspomaga ona również zwiększenie mikrobiologicznej różnorodności jelit, jej równowagę oraz zdrowie, a co za tym idzie produkcję pożytecznych cząsteczek sygnałowych, które oddziałują na nasz mózg.   Produkcja tych cząsteczek jest stymulowana również za sprawą spożywania probiotyków, których źródłem są sfermentowane  produkty takie jak kefir, jogurty, sery oraz kiszonki. Dobry wpływ  na nasz organizm mają również głodówki, dzięki którym pozbywamy się substancji szkodliwych i trujących, a także pomagają wskoczyć komunikacji  między jelitami a mózgiem, na właściwe tory. Uwolnienie  jelita na jakiś czas od tłuszczu zwierzęcego pozwala odzyskać wrażliwość na hamujące apetyt hormony i informacje  o głodzie lub sytości.

  Unikajmy zatem zbyt częstego spożywania zwierzęcego tłuszczu oraz  żywności przetworzonej, a wybierajmy produkty hodowane i uprawiane organicznie. Pamiętajmy  również aby jeść posiłki w dobrym nastroju i towarzystwie. Zadowolona  mikrobiota nie poddana pośpiechowi i stresowi, to zdrowa mikrobiota, a co za tym idzie - zdrowy mózg.

Na podstawie książki Emeran Mayer "Twój drugi mózg".

  Wkrótce postaram się przybliżyć znaczenie polifenoli i antyoksydantów i ich wpływ na nasze zdrowie.


Strefa Zdrowia




POLECANE

Glutation nasz najsilniejszy sprzymierzeniec.

       Rozwój cywilizacji to nie tylko rozwój nowych dziedzin nauki, technologii, kultury i sztuki, które czynią nasze ży...